Zmniejszeniu ubiegłorocznej wypadkowości ogółem nie towarzyszył spadek liczby wypadków śmiertelnych.
W ubiegłym roku w polskim górnictwie śmierć poniosło 26 osób, w tym 20 w kopalniach węgla kamiennego (w 2010 r. odnotowano ich 20 w całym górnictwie i 15 w kopalniach węgla kamiennego). Wypadków ciężkich w ub.r. było 25 (w 2010 r. - 31), w tym 19 w kopalniach węgla kamiennego (o jeden więcej niż w 2010 roku).
Powodem 59,7 proc. wszystkich ubiegłorocznych wypadków były: potknięcia, poślizgnięcia lub upadek osób (27,1 proc); spadnięcia, stoczenia i osunięcia się mas lub brył skalnych (12,4 proc.); kontakt z przedmiotem transportowanym (10,5 proc.); spadnięcie, stoczenie lub osunięcie się innych przedmiotów (9,7 proc.).
W ub.r. w całym polskim górnictwie doszło do 2330 wypadków przy pracy - o 285 mniej niż rok wcześniej (- 10,9 proc.).
W tym w kopalniach węgla kamiennego 1795 - mniej o 261 w porównaniu do 2010 r. (- 12,7 proc).
Wskaźniki wypadkowości w przeliczeniu na tysiąc zatrudnionych i wielkość wydobycia zostaną ustalone po uzyskaniu oficjalnych danych GUS.
Czynnik ludzki (błąd człowieka, nieprzestrzeganie przepisów, zła organizacja pracy) był przyczyną ok. 78 proc. wypadków polskim górnictwie w minionym roku i w tym zakresie nic się nie zmieniło od 2010 roku.
Wskaźnik ten jest orientacyjny na podstawie niezweryfikowanych informacji o zatrudnieniu w zakładach górniczych.
źródło: wnp.pl